Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Igrzyska jak olimpiada

Olimpiada to okres pomiędzy igrzyskami. Poprzednie igrzyska były w Vancouver, w lutym 2010 roku. Pomiędzy tamtymi igrzyskami a obecnymi nie było spokojnie na świecie.
Wojna domowa (nieustanna) w Somalii. Wojna z talibami w Pakistanie, Afganistanie, Jemenie. Arabska wiosna – rewolucje w Tunezji, Egipcie, Libii. Wojna domowa w Syrii. Powstanie Tuaregów i przepychanki z islamistami w Mali. Do tego nieustanna paranoja północnokoreańska, wojny narkotykowe w Meksyku.
A w Soczi sportowców będzie pilnować ponad 50.000 milicjantów, patrole kozackie, od strony Morza Czarnego – flota wojenna. I tak będzie wyglądać ta impreza – tak jak te cztery lata pomiędzy igrzyskami – pod lufami karabinów, z milicjantami na każdym rogu. Tak będzie wyglądać radosna impreza sportowa Anno Domini 2014. Jaki w tym sens?

200 milionów ton stali

Dzisiaj w radio podano, że na świecie jest nadprodukcja stali i obecnie jej nadwyżka wynosi 200 mln ton. Zaciekawiło mnie, ile to jest stali, bo takie pojęcie jak „200 mln ton” zupełnie do mnie nie przemawia.
Centymetr sześcienny stali waży około 7,86 grama. Oznacza to, że litr stali waży 7,86 kg. Sporo, ale nie jest to rekord wśród metali i ich stopów (aczkolwiek stal to stop metalu i niemetalu). Litr ołowiu waży 11,3 kg, rtęci (najcięższej cieczy) – 13,5 kg, uranu – 19,0 kg, złota – 19,3 kg (tak, tak – złoto jest prawie dwa razy cięższe cięższe od ołowiu!), platyny – 21 kg, a osmu – 22,6 kg.
Łatwo więc wyliczyć, że 200 milionów ton stali da nam sześcian o boku 294 metrów.
Z takiej ilości stali można by zbudować ponad 2600 wieżowców takich jak słynny chicagowski Willis Tower (dawniej Sears Tower) o wysokości 442 metrów.
Poniżej rysunek porównujący rozmiary Piramidy Cheopsa, Wieży Eiffla, Willis (Sears) Tower i bloku 200 mln ton stali.

steel

Teraz widać, ile to 200 mln ton stali.

Wpisz się do KRÓLA OZYRYSA

Pod tym odnośnikiem można wpisać swoje imię i nazwisko do sondy OSIRIS-Rex, która poleci na asteroidę Bennu.
Bennu (nazwa pochodzi od egipskiego bóstwa), odkryta w 1999 roku, to półkilometrowa asteroida, należąca do tzw. grupy Apolla, czyli asteroid krążących blisko Ziemi i przecinających jej orbitę, a także orbitę Wenus, a nawet Merkurego.
Bennu jest w czołówce listy potencjalnie niebezpiecznych asteroid (PHA), czyli takich, które w bliżej nieokreślonym czasie mogą zderzyć się z Ziemią, ponieważ przecinają jej orbitę (Bennu obiega Słońce w czasie 436 dni). Obecnie znamy około 1400 niebezpiecznych asteroid. Badanie tej asteroidy jest ważne, aby dowiedzieć się w jaki sposób można się przed nimi obronić.
Statystycznie asteroida rozmiarów Bennu uderza w Ziemię raz na 130.000 lat.
Ponieważ Bennu w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat będzie kilka razy blisko Ziemi, zdecydowano, że w 2016 NASA wyśle sondę OSIRIS-Rex, która zbliży się do na Bennu, ale nie wyląduje na nim i pobierze kilkaset gramów gruntu, po czym wróci w 2023 roku na Ziemię.
Wtedy też wrócą na Ziemię dane osób, które wpisały się do modułu pamięci, zamieszczonego na sondzie.
Misja OSIRIS-Rex realizowana jest w ramach programu New Frontiers, polegającego na badaniu Układu Słonecznego przy pomocy bezzałogowych i relatywnie tanich misji.

Medialna hipokryzja

Wszystkie media troszczą się, aby dzieci nie były narażone na treści dla nich nieodpowiednie. Nie ma seksu przed 22:00, tak jak i reklam piwa. Filmy pornograficzne w sklepach są opakowane w ledwie prześwitujące czerwone folie. A tymczasem w Internecie, na pierwszych stronach popularnych portali z wiadomościami, o godzinie 8:30, bez żadnych ograniczeń można znaleźć mnóstwo „newsów” zupełnie nieodpowiednich dla dzieci. Mała próbka z dzisiejszego dnia?
www.wp.pl
„Co Siwiec wytatuowała sobie nad waginą?”
„Jej nagie zdjęcia zobaczy teraz każdy”
onet.pl
„Już w wieku 15 lat pozowała do nagich zdjęć, potem miała problemy z narkotykami”
„Rihanna topless – co za ciało!”
„Niby ubrane, ale wszystko widać”
interia.pl
„Ubrała bikini i zaprzyjaźnila ze śniegiem”
„Ups. Ręcznik się zsunął”
„Ratuje karierę rozbieranymi zdjęciami”
A to i tak dość oszczędnie, bo są dni, że po prostu prymitywny seks wylewa się wręcz z monitora. Nie jestem zbyt pruderyjny ani moherem z Radia Maryja, nie szokują mnie wytatuowane waginy, choć tatuaże ogólnie budzą moją odrazę, ale nie zgadzam się na epatowanie seksem w witrynach, gdzie każdy ma swobodny dostęp. Co z tego, że po kliknięciu na niektóre z linków, pojawia się strona, na której trzeba potwierdzić, że ma się 18 lat? Wystarczy kliknąć „Tak, mam 18 lat” i hulaj dusza… Nie rozumiem, po co ta hipokryzja? Te kary nakładane przez KRRiTV za emisję erotyki przed 22:00, te przesłonięte czerwoną folią pornosy, jeśli golizna i seksualność buchają z popularnych portali?

Besztanie Anglików

Cameron – coraz bardziej populistyczny premier Wielkiej Brytanii słusznie zauważył, że to absurdalne, aby Polacy pracujący w „Jukeju” dostawali zasiłek socjalny na dzieci, które mieszkają w Polsce. Cóż, takie jest unijne prawo i trzeba będzie to zmienić, co nie zmienia faktu, że bogatsze nacje wkurzają się na utrzymywanie rodzin z byłych „demoludów”.
Za to w Polsce zawrzało. Donaldu Tusku na wyścigi z Kaczyńskim rzucili się do telefonów, żeby zbesztać Camerona, bo do czego to podobne, aby wymyślał, nam – Polakom, od darmozjadów i pasożytów. Kaczyński już zadzwonił. Donaldu Tusku jeszcze chyba nie. Cameron zapewne bardzo się przestraszył tych telefonów i postawił w stan gotowości wojska nuklearne.

Podsumowanie roku 2013

Tradycyjne już coroczne podsumowanie poprzedniego roku. Co istotnego się wydarzyło w kraju i na świecie?
W Polsce wyłączono analogowy sygnał telewizyjny i wprowadzono cyfrowy. W Wikipedii jest już ponad milion polskich haseł.
Na świecie nadal trwała wojna domowa w Syrii – afera z bronią chemiczną prawie doprowadziła do interwencji obcych wojsk w Syrii, ale al-Assad razem z Rosjanami zagrali Zachodowi na nosie; Francuzi bili się z islamistami w Mali, w Egipcie niepokoje porewolwucyjne; zamieszki w Nigerii; na watykańskim tronie zasiadł papież Franciszek, a Benedykt XVI odszedł na emeryturę; w Turcji zamieszki na placu Taksim; Chorwacja przyłączyła się do Unii Europejskiej; katastrofa pociągu w Hiszpanii i zamach islamistów w Bostonie; katastrofa budowlana na Łotwie; tajfun na Filipinach; protesty na Ukrainie przeciwko zbliżeniu Janukowycza do Rosji a nie do Unii Europejskiej; Chińczycy wysłali pierwszą sondę na Księżyc; pożyteczny idiota – Edward Snowden ujawnił masową inwigilację telekomunikacyjną prowadzoną przez agencje amerykańskie (jakby nikt o tym nie wiedział) i uciekł do Rosji, gdzie dostał azyl, a Obama dostał furii.
Odeszli:
Aleksander Bednarz – aktor najlepiej znany chyba z roli majora Bienia w „Psy 2” i w roli kata w „Krótkim filmie o zabijaniu”
Józef Glemp – kardynał
Lucyna Winnicka – aktorka, grała tytułową „Matkę Joanna od Aniołów”, w „Pociągu”, w „Godzinie Pąsowej Róży”
Wojciech Inglot – twórca międzynarodowej firmy kosmetycznej
Aleksander Gudzowaty – polski przedsiębiorca
Jerzy Nowak – aktor, pamiętany głównie z roli Zuckera w „Ziemi obiecanej” czy ankietera w „Historiach miłosnych”
Florian Siwicki – generał, odpowiedzialny za stan wojenny w 1981 roku
Hugo Chavez – populistyczny prezydent Wenezueli
Anatol Ulman – pisarz – m.in. „Obsesyjne opowiadania bez motywacji”
Margaret Thatcher – brytyjska premier, „Żelazna dama”, która złamała związki zawodowe
Barbara Piasecka-Johnson – milionerka (jedna z najbogatszych kobiet świata) i filantropka
Marek Jackowski – kompozytor, członek zespołu „Maanam”
James Gandolfini – amerykański aktor – „Osiem milimetrów”, „Ostatni bastion”, „Rodzina Soprano”
Lucjan Szołajski – „kultowy” lektor
Dennis Farina – amerykański aktor, pamiętny porucznik Torello z „Crime Story”
Konstanty Miodowicz – polityk
Ewa Petelska – reżyser m.in „Ogniomistrz Kaleń”
Sławomir Mrożek – pisarz, dramaturg
Lidia Korsakówna – aktorka
Stanisław Szozda – kolarz, olimpijczyk
Marcel Reich-Ranicki – niemiecki krytyk literacki
Jarosław Śmietana – polski jazzman
Tadeusz Mazowiecki – polityk, pierwszy niekomunistyczny premier Polski po 1989 roku
Lou Reed – amerykański rockman
Edmund Niziurski – pisarz książek dla młodzieży
Joanna Chmielewska – pisarka
Tom Clancy – amerykański pisarz thrillerów politycznych m.in.”Polowanie na ‚Czerwony Październik'”, „Suma wszystkich strachów”
Gerard Cieślik – polski piłkarz
Wojciech Kilar – kompozytor
Martha Eggerth – węgierska śpiewaczka operowa, żona Jana Kiepury
Michaił Kałasznikow – oficjalny twórca najbardziej znanego karabinu automatycznego
Józef Kowalski – weteran wojny polsko-bolszewickiej, superstulatek (czyli żyjący ponad 110 lat)
Nelson Mandela – prezydent RPA

Klub go-go a sprawa Polska

Wielkie oburzenie nastało, bo na Krakowskim Przedmieściu otworzono klub go-go naprzeciwko figury Matki Boskiej. Co więcej – na budynku, gdzie odbywają się bezwstydne tańce, ruja i poróbstwo, jest tablica pamiątkowa poświęcona akcji przeprowadzonej przez Armię Krajową. W lipcu 1944 członkowie batalionu „Parasol” zarekwirowali z apteki Wendego wielką ilość leków i sprzętu medycznego przeznaczonego dla niemieckich szpitali polowych na froncie wschodnim. No i teraz nie wiadomo, co gorsze dla go-go – Matka Boska czy protestujący AK-owcy.
Akcja na aptekę Wendego odbyła się 70 lat temu. Czy teraz w każdym miejscu, gdzie członek AK np. złośliwie obsikał niemiecką ciężarówkę, muszą istnieć kapliczki i tablice pamiątkowe „po wieki wieków”? Co komu przeszkadza klub go-go? Przecież tancerki nie kręcą tyłkami, obejmując figurę Matki Boskiej, ani nie pokładają się na płycie upamiętniającej kradzież niemieckich leków. Życie toczy się dalej. A może kombatanci i brzuchaci księża zazdroszczą tym, którzy jeszcze mogą jawnie czerpać radość z klubów erotycznych?
A swoją drogą – to ilu tych „kombatantów” jeszcze zostało? Nawet jeśli któryś miał w 1944 roku 15 lat, to teraz jest już 85-letnim staruszkiem. A nie podejrzewam, żeby w akcji na aptekę Wendego brali udział 15-latkowie. A może tytuł kombatanta przechodzi z ojca na syna?

Sprzedaż zabawek à la uni-sex

W Wielkiej Brytanii będą sprzedawali zabawki bez podziału na płeć. To mi przywowało w pamięci dezodorant sprzedawany za komuny – „Uni-sex” – pasował dla każdej płci. Okazuje się, że komuna była bardzo „gender” (to teraz modne słowo, zwłaszcza w kręgach kościelnych, które znalazły chłopca do bicia, a przy okazji wyciszają temat pedofilii wśród pasterzy parafialnych owieczek). Oby tylko ta zakupowa moda nie trafiła do sex-shopów, bo mogłoby dochodzić do zabawnych pomyłek.
A propos sex-shopów – miałem przyjemność odwiedzić bardzo przyjemny sklep w Warszawie. Sądzę, że warto go zareklamować, bo ma profesjonalną obsługę, jest przestronny (a nie jakaś pięciometrowa nora zawalona od podłogi po sufit zakurzonymi wibratorami) oraz ma duży i dobry jakościowo asortyment, co jest dość wyjątkowe, jak na sklepy tego typu w Polsce.