Archiwa autora: Adam Oldfart

Miasta w serwerach

Zainspirowany artykułem o badaniach Geoffreya Westa nad systemami złożonymi, w tym – miastami, zacząłem się zastanawiać, czy przyszłość gatunku ludzkiego nie skończy się we wnętrzu komputera.
West twierdzi, że potrzeby rozwijających się miast rosną w postępie geometrycznym, a jednocześnie coraz większy procent ludzkości przenosi się do nich, więc albo czeka nas kompletne załamanie systemu surowcowego, albo nadejście osobliwości, swego rodzaju „przejścia fazowego”, które kompletnie zmieni nasz świat. Moim zdaniem ta osobliwość związana będzie z szeroko pojętą informatyką. Może to będą komputery kwantowe, co w połączeniu ze sztuczną inteligencją da nam nowe możliwości. Jedną z nich będzie możliwość życia w postaci cyfrowej, w świecie wirtualnym a la Matrix. Zauważmy, że młode pokolenia i tak coraz więcej czasu spędzają w internecie, więc czy nie prościej będzie wskoczyć na zawsze do smartfona, zamiast się w niego gapić i dziobać palcem? Wiele osób obecnie i tak pracuje z domu, więc co za różnica czy będą wykonywać tę pracę w życiu realnym, wysyłając rezultaty swojej pracy mejlem, czy też będą wykonywać swoją pracę jako świadome byty w świecie wirtualnym? Czyż nie będzie taniej stworzyć wielomilionowe miasto wirtualne, które będzie zajmować objętość małego biurowca? Poza tym świat wirtualny da nieograniczone możliwości. Nie dość, że możemy być w nim nieśmiertelni, wiecznie młodzi, to jeszcze możemy realizować swoje pragnienia i marzenia w sposób nielimitowany. Chcemy latać jak ptaki? Co za problem? Chcemy cały dzień jeździć czołgiem albo uprawiać seks z kozami? Bardzo proszę. Ludzie zaczną żyć do wewnątrz. Po co badać kosmos i szukać obcych, jeśli można ich stworzyć w Matrixie? Być może to jest przyczyna paradoksu Fermiego? Wysoko rozwinięte cywilizacje, które mają możliwość istnienia w postaci cyfrowej, znikają ze świata fizycznego. Dochodzi do ich kolapsu, zapadają się w czarnej dziurze cyfrowej rzeczywistości, gardząc kosmosem i chęcią jego poznawania. Co więcej, w takiej formie nie będziemy ograniczeni czasowo. Cóż z tego, że w świecie fizycznym minie rok, kiedy w świecie cyfrowym może w tym czasie minąć tysiąc lat? Pozostaje tylko kwestia przeniesienia osobowości z mózgu do Matrixu. I to będzie podstawą osobliwości, która zmieni nasz świat na zawsze. Oczywiście, ktoś będzie musiał budować i nadzorować elektrownie zasilające serwery, na których istnieć będą wirtualne miasta, wydobywać uran czy deuter i tryt dla tych elektrowni, chronić Ziemię przed asteroidami. To wszystko będą robić roboty, sterowane przez wirtualnych ludzi z wnętrza Matrixu. Matriksowi naukowcy będą mogli wysyłać zrobotyzowane sondy kosmiczne, które za ich nieśmiertelnego życia bez problemu dotrą do gwiazd oddalonych o tysiące lat świetlnych. W przypadku uszkodzenia lub zniszczenia cyfrowej osobowości, zawsze będzie można wgrać sobie swoją kopię przechowywaną w bankach pamięci, tak na wszelki wypadek. Jak będzie wyglądało takie społeczeństwo, gdzie nie będzie chorób, głodu, biedy, wojen? Każdy może mieć wszystko i być każdym. Chcesz być bezwzględnym dyktatorem? To tworzysz sobie wirtualne państwo z poddanymi-botami i będziesz mógł ich katować lub uszczęśliwiać. A może takie zwyrodniałe osobowości będą unicestwiane? Czy możliwość realizacji wszystkich swoich marzeń nie jest jednoznaczna z nirwaną? Z osiągnięciem stanu, kiedy gasną wszelkie popędy i pragnienia? Czy kresem ludzkości będzie cyfrowa nirwana? Wieczny stupor jako rezultat nieograniczonej wszechmocy i braku potrzeby relacji z innymi cyfrowymi istotami? Rozmycie się w petabajtach danych? A jeśli będziemy w stanie kreować sobie towarzystwo do zabaw i życia, to jak rozpoznamy, kto jest prawdziwy a kto stworzony? Może będzie zakaz tworzenia istot obdarzonych sztuczną intelignecją? A może przeciwnie? Za wszytko trzeba będzie płacić? Za każdy dodatkowy gigabajt swojego świata? Nowego awatara? Nowego członka rodziny, jeśli takowe jeszcze będą istnieć? Może konieczne będzie ciężko pracować jako na przykład sterownik cyfrowej obrabiarki w rzeczywistym świecie? A jak nie masz bitcoinów, to jesteś wymazywany w niebyt? Albo możesz uciec do nielegalnego miasta, stworzonego na nienależącym do Matrixa serwerze? Taka cyfrowa emigracja. A może będą istnieć outsiderzy, którzy nie będą chcieli żyć w świecie cyfrowym? Będą niszczyć serwery z bajecznymi miastami, tak jak ongiś luddyści niszczyli krosna, a policyjne drony, zarządzane z Matriksu, będą ich ścigać? Osobliwość ma nadejść podobno za dwadzieścia-trzydzieści lat…

Lista nieobecności na rok 2017

Coroczna subiektywna lista tych, którzy w roku 2016 dołączyli do większości, czyli jak mawiali starożytni rediit ad plures… Alfabetycznie.
Muhammad Ali (Cassius Clay) – amerykanski bokser, mistrz olimpijski i mistrz świata
Marek Bargiełowski – aktor (m.in. ginekolog w „Co mi zorbisz jak mnie złapiesz”)
David Bowie – brytyjski wokalista i kompozytor
Fidel Castro – kubański rewolucjonista i „ojciec narodu”
Tadeusz Chmielewski – reżyser, scenarzysta, producent (m.in. „Ewa chce spać”, „Gdzie jest generał”, „Nie lubię poniedzialku”, „Wśród nocnej ciszy”, „Show”)
Michael Cimino – amerykański reżyser („Łowca jeleni”, „Sycylijczyk”, „Rok smoka”) i scenarzysta
Jerzy Cnota – aktor („Janosik”, „Sól ziemi czarnej”, „Miś”, „Dom”)
Leonard Cohen – kanadyjski wokalista, autor tekstów, poeta pochodzenia żydowskiego
Johan Cruijff (Cruyff) – holenderski piłkarz (Ajax Amsterdam, FC Barcelona) i trener (FC Barcelona); wielokrotny zdobywca Złotej Piłki
Maria Czubaszek – pisarka, satyryk, felietonistka, dziennikarka
Karl Dedecius – niemiecki pisarz i tłumacz; popularyzator literatury polskiej w Niemczech
Waldemar Dziki – reżyser i producent filmowy („Pitbull”)
Umberto Ecco – włoski pisarz i felietonista („Imię róży”, „Zapiski na pudełku od zapałek”)
Janusz Ekiert – muzykolog; krytyk muzyczny; często występował w teleturnieju „Wielka gra” jako ekspert
Keith Emerson – brytyjski muzyk, członek zespołu z nurtu progresywnego rocka „Emerson, Lake and Palmer”
Carrie Fisher – amerykańska aktorka; najbardziej znana z roli księżniczki Lei Organy w „Gwiezdnych wojnach”; pisarka („Pocztówki znad krawędzi”)
Dario Fo – włoski dramaturg; laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1997)
Hans-Dietrich Genscher – niemiecki polityk; minister spraw zagranicznych RFN w latach 1974-1992
Butrus Butrus Ghali – egipski polityk; sekretarz generalny ONZ w latach 1992-1996
Zyta Gilowska – polityk, ekonomista, minister finansów w roku 2006
John Glenn – amerykański pilot i astronauta; pierwszy amerykański astronauta, który wykonał lot orbitalny
Tadeusz Gocłowski – duchowny katolicki; arcybiskup gdański
Martin Gray – polsko-francuski pisarz pochodzenia żydowskiego; autory słynnej autobiograficznej książki „Wszystkim, których kochałem”
Henry Heimlich – amerykański lekarz; twórca techniki ratującej przed zadławieniem tzw. rękoczyn Heimlicha
Michał Jagiełło – taternik, pisarz, autor książki „Wołanie w górach”
Jan Kaczkowski – duchowny katolicki, etyk, filozof, pisarz, „onkocelebryta”, twórca hospicjum w Pucku
Bogusław Kaczyński – krytyk muzyczny i publicysta
Marian Kociniak – aktor („Jak rozpętałem II Wojnę Światową”, „Janosik”, „Jan Serce”, „Igraszki z diabłem”, „Trójkąt bermudzki”)
Andrzej Kondratiuk – reżyser („Hydrozagadka”, „Wniebowzięci”, „Mleczna droga”, „Wrzeciono czasu”, „Gwiezdny pył”), scenarzysta, aktor
Andrzej Kopiczyński – aktor („Czterdziestolatek”, „Kopernik”, „Znachor”)
Harold Kroto – brytyjski chemik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie fullerenów
Greg Lake – brytyjski muzyk, członek zespołu z nurtu progresywnego rocka „Emerson, Lake and Palmer”
Franciszek Macharski – duchowny katolicki; kardynał
Enzo Maiorca – włoski nurek; pierwszy przekroczyl głębokość 50 m bez aparatu oddechowego
George Michael – brytyjski wokalista i kompozytor; członek duetu „Wham”
Krzysztof Miller – fotoreporter
Aleksander Minkowski – pisarz, scenarzysta („Gruby”, „Szaleństwa Majki Skowron”, „Dyrektorzy”, „Układ krążenia”)
Krzysztof Pazdro – chemik i wydawca; autor „kultowego” zbioru zadań z chemii
Szimon Peres – izraelski polityk; prezydent Izraela w latach 2007 – 2014
Alan Rickman – brytyjski aktor (najbardziej znane role filmowe to Gruber – szef terrorystów w „Szklanej pułapce” oraz Sewerus Snape w „Harrym Potterze”)
Prince Rogers Nelson – amerykański muzyk znany jako „Prince”; autor takich przebojów jak „Purple Rain”, „Kiss”, „When Doves Cry”
Janina Paradowska– dziennikarka, felietonistka, związana z tygodnikiem „Polityka”
Nancy Reagan – żona prezydenta USA Ronalda Reagana
Sonia Rykiel – francuska projektantka mody
Bud Spencer – włoski aktor, znany głównie ze spaghetti-westernów oraz serii filmów z detektywem „Extralarge”
Zdenek Smetana – czeski animator i reżyser („Wodnik Szuwarek”, „Opowieści z mchu i paproci” znane w Polsce jako „Żwirek i Muchomorek”)
Bohdan Smoleń – aktor, kabareciarz i piosenkarz
Tadeusz Szuba – farmaceuta; działacz samorządu aptekarskiego; redaktor naczelny „Aptekarza”
Janusz Tazbir – poliski hitoryk i humanista; autor licznych książek o kulturze staropolskiej
Peter Vaughan – brytyjski aktor („Okruchy dnia”, „Vaterland – Tajemnica III Rzeszy”, „Brazil”, „Gra o tron”)
Vesna Vulović – słynna jugosłowiańska stewardesa, która przeżyła upadek z wysokości ponad 10 km, gdy w 1972 roku wybuchł samolot, którym leciała
Andrzej Wajda – reżyser i scenarzysta (m.in. „Kanał”, „Lotna”, „Popiół i diament”, „Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z marmuru”, „Danton”, „Korczak”, „Pan Tadeusz”, „Zemsta”, „Katyń”)
Gene Wilder – amerykański aktor komediowy („Młody Frankenstein”, „Płonące siodła”), reżyser i scenarzysta
Harry Wu – słynny chiński opozycjonista, działacz praw człowieka
Colin Vearncombe – brytyjski wokalista i kompozytor, bardziej znany jako „Black” – autor hitu z lat 80-tych „Wonderful Life”
Xymena Zaniewska – projektantka mody, scenograf
Andrzej Żuławski – pisarz, reżyser („Szamanka”, „Na srebrnym globie”), aktor, skandalista (swój romans z Weroniką Rosatti opisał w wycofanej na wniosek sądu książce „Nocnik”)

2016.04.03

Stało się. „Trójka” się informacyjnie skurwiła pod rządami PiS-u. W całej Polsce organizowane są wielotysięczne uliczne protesty przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej, a w „Trójce” ani słowa na ten temat w serwisie informacyjnym. Cóż, signum temporis. No i jeszcze ten list episkopatu czytany w kościołach. W sumie dobrze – po takich akcjach dekatolizacja Polski będzie przyspieszać.

Z innej beczki – gdy wczoraj robiłem zakupy w jednym z sieciowych supermarketów – zabrakło tam prądu. Obsługa sklepu – kompletnie zagubiona. Zamiast zamknąć sklep i tylko wypuszczać klientów, to cały czas pozwalali, żeby nowi klienci wchodzili. Ciekawe co na to przepisy bezpieczeństwa. I wtedy się okazało, ile jest warta ta cała nasza technika. Ani nie można zapłacić, bo kasy nie działają, a co gorsza – nie można zapłacić kartą, bo nie działają terminale do obsługi kart bankowych. Wystarczy, że zabraknie prądu i zostajesz bez jedzenia, pieniędzy, łączności. Chyba zostanę „prepersem”.

DSC_0664
Zaciemniony supermarket

2016.03.28

Tegoroczne święto Wielkiej Nocy kończą się informacją o śmierci księdza Jana Kaczkowskiego. Wielkiego duchem i mądrością, słabego ciałem. Szkoda, bo odszedł kolejny wartościowy przedstawiciel głosu rozsądku w KK, mający unikalny dar przyciągania ludzi do boga, bez uciekania się do wielkich choć pustych tekstów o miłosierdziu et consortes. Bardziej by się przydał na ziemi, niż w niebie, ale cóż, wybrańcy bogów umierają młodo…

Tradycyjny remanent u Świętego Piotra

Jak zwykle, kiedy wydaje się, że nie ma już kto umrzeć ze znanych osób, jednak ciągle ktoś się znajduje.
W roku 2015 przestali istnieć między innymi:
Jan Skrzek – muzyk bluesowy
Demis Roussos -„kultowy” wokalista grecki
Edgar Froese – muzyk niemiecki, członek zespołu „Tangerine Dream”
Józef Oleksy – polityk, były premier Polski
Tadeusz Konwicki – pisarz, reżyser
Edmund Wnuk-Lipiński – socjolog, pisarz s-f
Józef Hałas – malarz
Roman Frister – dziennikarz polski i izraelski
Michele Ferrero – włoski multimilioner, prezes rodzinnej firmy spożywczej Ferrero (Nutella, Kinder Chocolate, Tic Tacs, Kinder Niespodzianki, Ferreo Roche etc.)
Adam Halber – dziennikarz muzyczny (czasami pojawiał się jako ekspert w „Wielkiej Grze”), polityk lewicy, ten od słynnego SMS „…Chwała nam i naszym kolegom. Chuje precz!”
Bohdan Tomaszewski – nieodżałowany dziennikarz sportowy i komentator
Terry Pratchett – angielski pisarz s-f („Świat dysku”)
Robert Leszczyński – dziennikarz, charakterystyczna fryzura a la mop
Jan Matyjaszkiewicz – aktor
Władysław Bartoszewski – historyk, polityk, działacz społeczny; autorytet moralny („Warto być przyzwoitym”)
Jan Prochyra – aktor o charakterystycznym wyglądzie (Kirło z ekranizacji „Nad Niemnem”) i głosie (Kłapouchy w filmach o Kubusiu Puchatku)
Krzysztof Kąkolewski – dziennikarz, reportażysta
Christopher Lee – angielski aktor (Saruman z „Władcy Pierścieni”, Hrabia Dooku z „Gwiezdnych Wojen”); ochotnik w Wojnie Zimowej, żołnierz RAF podczas II Wojny Światowej
Ladislav Chudik – aktor słowacki (stary ordynator Sova w serialu „Szpitala na peryferiach”)
Omar Sharif – egipski aktor; amant filmowy
Jan Kulczyk – polski biznesmen; najbogatszy Polak; Frances Kelsey zrobiła więcej dla ludzkości, niż Kulczyk swoimi milionami i biznesami
Frances Oldham Kelsey – farmakolog; lekarz; cichy bohater ludzkości; nie dopuściła w latach 60-tych XX wieku do sprzedaży w USA talidomidu – leku powodującego wady płodu; zmarła w wieku 101 lat
Jerzy Kamas – aktor (Wokulski w ekranizacji „Lalki”)
Józef Wesołowski – arcybiskup rzymskokatolicki; słynny pedofil z Karaibów
Olivier Sacks – angielski neurolog i pisarz popularnonaukowy („Przebudzenia”, „Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem”, „Halucynacje” i inne)
Wes Craven – amerykański reżyser horrorów („Koszmar z ulicy Wiązów”, „Krzyk” i inne)
Julian Bohdanowicz – rysownik i karykaturzysta
Wojciech Fangor – malarz i grafik
Czesław Kiszczak – premier, wojskowy; twórca stanu wojennego i Okrągłego Stołu
Monika Szwaja – pisarka
Robert Loggia – amerykański aktor (m.in. „Człowiek z blizną”, „Dzień niepodległości”)
Maciej Szczepański – prezes TVP w latach 1972-1980 („Krwawy Maciej”), bezwzględny dla podwładnych ale dzięki niemu TVP została zmodernizowana do poziomu europejskiego; na początku lat 80-tych XX wieku odsiedział w więzieniu 4 lata za łapówkarstwo
Alfred Gilman – amerykański fizjolog, za odkrycie jednego z najważniejszych mechanizmów receptorowych oraz białka G, biorącego w nim udział, otrzymał w 1994 roku Nagrodę Nobla
Lemmy Kilmister – gitarzysta i autor tekstów (m.in. Motörhead)
Wayne Rogers – aktor amerykański (rola Trapera w serialu „M.A.S.H.”)

Co?! W Trybunale PiS szczy?

O co chodzi z tym całym Trybunałem Konstytucyjnym?
To proste. Trybunał Konstytucyjny może zakwestionować jakąś ustawę, że jest niezgodna z Konstytucją RP. A takich ustaw PiS szykuje kilka. W związku z tym, PiS musi w jakiś sposób zneutralizować Trybunał. A jak? Zwyczajnie. Wprowadzą tam kilku swoich sędziów, potem przegłosują ustawę, w której jest mowa, że tylko trzynaścioro sędziów zebranych razem może orzekać. I teraz, gdy Trybunał Konstytucyjny będzie chciał zweryfikować którąś z PiS-owskich ustaw, PiS poprosi „swoich” sędziów, aby poszli na zwolnienie lekarskie i po sprawie. Nie będzie kworum.

Pociąg, referendum, topielec i beczki

Ostatnio opinia publiczna jest męczona przez media trzema tematami – złotym pociągiem, uchodźcami i referendum. Z tych trzech rzeczy, chyba tylko ta druga jest najistotniejsza. Głupotami związanymi z rzekomo odkrytym w okolicach Wałbrzycha hitlerowskim pociągiem ze złotem oraz poronionym referendum (frekwencja około 8%, koszt – 100 mln złotych czyli prawie 25 mln euro) autorstwa eks-prezydenta Komorowskiego, szkoda się zajmować. Natomiast tzw. uchodźcy są faktycznie problemem, bo pokazują, że Unia Europejska – ten syty i nieruchawy twór, jest zupełnie bezbronna wobec współczesnej wędrówki ludów. Uciekający przed wojną z Bliskiego i Środkowego Wschodu, a także z niektórych krajów Afryki, chcą zakosztować socjalnego raju z kieszeni unijnych podatników. A gdy te bardziej rozsądne i biedniejsze kraje UE protestują przeciwko niekontrolowanemu napływowi tysięcy obcych kulturowo ludzi, to te głupsze i bogatsze się oburzają i wycierają sobie gębę hasłem europejskiej solidarności, aczkolwiek powinny raczej mówić o europejskiej bezradności. Problemem nie jest fala uchodźców jako takich, lecz brak jakiejkolwiek kontroli nad tą masą ludzi. System kompletnie zawiódł i nie ma żadnej selekcji uchodźców – nikt ich nie rejestruje (nawet nie zbiera odcisków palców), nikt nie wie ilu z nich faktycznie ucieka przed wojną, a ilu z nich to cwaniaczki, które chcą się po prostu paść na unijnym socjalu, a ilu z nich to piąta kolumna Państwa Islamskiego. A jak jeszcze media pokazały zdjęcia małego topielca, który zamiast do Europy trafił do islamskiego raju, to nieomal pękło lewackie serce Unii Europejskiej i otworzyły się socjalne wrota, na własny pohybel. Żeby było śmieszniej – kraje arabskie, a zwłaszcza te z Zatoki Perskiej, spasione na ropie, wcale się nie kwapią do pomagania swoim braciom w wierze. Bo nie są sygnatariuszami konwencji ONZ o uchodźcach i mają to wszystko w dupie. Na otarcie łez sypną grosiwem i co najwyżej kupią sobie o jednego Bentley’a mniej pod choinkę (czy co tam świętują).

A, no i jeszcze jedno – bomby beczkowe. Stały się modne, bo przed nimi uciekają Syryjczycy. Przypuszczam, że uciekają przed nimi wszyscy, którzy widzieli je w akcji, nie tylko Syryjczycy, ale właśnie oni tak szybko i wytrwale uciekali, że dobiegli aż do Europy. Bomby beczkowe, które można nazwać bieda-bombami, nie są nowym wynalazkiem. Były używane w wielu wcześniejszych wojnach. Ich zalety to cena – można taką zrobić już za 200 dolarów i prostota wykonania – wystarczy beczka po ropie czy nawet domowy bojler (tak je robiono w Chorwacji podczas wojny o niepodległość). Pakuje się do beczki najprymitywniejszy nawet materiał wybuchowy np. saletrę amonową wymieszaną z olejem napędowym, do tego dodaje się tłuczone szkło, nakrętki, pocięte druty czy inny drobny złom, którym można razić siłę żywą. Jak ktoś ma pod ręką napalm – może dodać tam napalm i będzie bomba zapalająca, jak ktoś ma butlę z chlorem czy chociażby bromek ksylitu – też się nada – będzie broń chemiczna. Do tego jeszcze zapalnik – albo prymitywny, albo bardziej wyszukany. Taką bombę można zrzucać nawet z samolotów rolniczych czy śmigłowców. Efekt jest dewastujący, zwłaszcza w mieście. Człowiek pomysłowy jest…

Na herbatce u Elizy Orzeszkowej

I znowu umarła najstarsza kobieta na świecie. Miała sto szesnaście lat, czyli była równieśnicą Humprey’a Bogarta, Ernesta Hemingway’a i Eugeniusza Bodo, a w roku jej urodzenia na rynku pojawiła się po raz pierwszy Aspiryna. Gdy miała cztery lata, mogła słuchać pierwszych audycji radiowych, a bracia Wright właśnie testowali swój pierwszy silnikowy samolot. Gdy miała lat dwadzieścia jeden – mogła zobaczyć po raz pierwszy zegarek na rękę. Gdy miała lat trzydzieści jeden – urodził się Clint Eastwood, a mając lat czterdzieści – po raz pierwszy mogła posłuchać muzyki z magnetofonu szpulowego. Gdy miała lat pięćdziesiąt, mogła przeczytać o utworzeniu Berlina Zachodniego. W wieku lat sześćdziesięciu dwóch mogła oklaskiwać Gagarina po jego locie kosmicznym, a mając lat siedemdziesiąt – mogła oglądać transmisję z lądowania na Księżycu. Gdy miała lat 83 i jeszcze coś słyszała – mogła zamienić magnetofon szpulowy na odtwarzacz CD. Nie wspominając o fakcie, że jako dziecko mogła siedzieć na kolanach u Królowej Wiktorii, Franciszka Józefa czy nawet Elizy Orzeszkowej. Tak czy inaczej – taka osoba to koszmar dla ZUS-u.

Aby tradycji stało się zadość…

Zupełnie zapomniałem, że zgodnie z tradycją, zawsze na początku roku wspominam tych znanych (przynajmniej mi znanych), którzy odeszli w roku poprzednim. A zatem:
Nina Andrycz – aktorka, żona premiera Cyrankiewicza
Robert Resnick – amerykański fizyk, jeden z dwóch autorów popularnego podręcznika do fizyki, zwanego potocznie „Resnick-Holiday”
Ariel Szaron – były premier Izraela
Tadeusz Chyła – piosenkarz, kompozytor, członek „Silnej Grupy pod Wezwaniem”
Zbigniew Romaszewski – senator, opozycjonista
Tadeusz Mosz – dziennikarz ekonomiczny
Philip Seymour Hoffman – wybitny aktor amerykański (Capote, Twister, Scent of a Woman, Owning Mahowny, A Most Wanted Man, 25th Hour i wiele innych)
Mieczysław Wilczek – minister, protagonista wolności gospodarczej w PRL
Bob Hoskins – brytyjski aktor – (Kto wrobił królika Rogera)
Tadeusz Różewicz – poeta
Gabriel Garcia Marquez – pisarz kolumbijski; nie czytałem ale dużo sprzedał książek, więc chyba znany
Sue Townsend – brytyjska pisarka (ta od Adriana Mole’a)
Wojciech Jaruzelski – prezydent, generał, WRON, stan wojenny etc.
Stefan Sękowski – popularyzator chemii wśród młodzieży (cykl książek „Moje laboratorium”, „Bazar chemiczny” i wiele innych)
Zbigniew Pietrzykowski – bokser, medalista olimpijski (Rzym 1960 – srebro)
Marek Nowakowski – pisarz, scenarzysta
Hans Rudolf Giger – szwajcarski malarz; twórca postaci ksenomorfa – najsłynniejszego „obcego” w historii kina (Aliens)
Eli Wallach – amerykański aktor, pod koniec życia grywał staruszków (np. jako rabin w filmie Zakazny owoc)
Małgorzata Braunek – aktorka (Oleńka w Potopie)
Alexander Shulgin – amerykański chemik, autor „bestsellerów” PiKHAL i TiHKAL; guru nielegalnych producentów narkotyków
Szymon Szurmiej – aktor
Eduard Szewartnadze – sowiecki i gruziński polityk
Robin Wiliams – aktor amerykański (Good Will Hunting, Dead Poets Society, Insomnia, Good Mornig Vietnam i wiele innych)
Mirosława Furmanowa – profesor farmacji; miałem przyjemność być jej studentem
Anna Przybylska – aktorka
Stanisław Mikulski – aktor, (Samochodzik i templariusze, Kanał, Stawka większa niż życie, Miś)
Stanisław Barańczak – poeta, tłumacz

Pigułka i spółka

Wielkie poruszenie w „krainie uśmiechu”. Oczywiście chodzi o okolice krocza, bo problemy okolicy głowy nikogo nie martwią – po prostu są zbyt trudne. A o kroczu zawsze można podywagować.
Pierwsza szokująca informacja dotyczy antykoncepcji ratunkowej. Produkt leczniczy zawiera octan uliprystalu – substancję o budowie podobnej do hormonów płciowych. Jest ona selektywnym modulatorem receptora progesteronowego, inaczej mówiąc – spowalnia owulację i dojrzewanie endometrium (błony śluzowej macicy). W listopadzie 2014 roku CHMP – ciało doradcze Europejskiej Agencji Leków, pozytywnie zaopiniowało propozycję, aby produkt ten można było wydawać pacjentowi bez recepty. Na podstawie tej opinii Komisja Europejska wyraziła zgodę. Produkt jest zarejestrowany centralnie w Unii Europejskiej – oznacza to, że wystarczy zarejestrować lek w jednym kraju UE i automatycznie jest zarejestrowany we wszystkich krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, na tych samych zasadach. Dotyczy to też kategorii dostępności (czy na receptę, czy bez recepty), więc skoro Komisja Europejska zgodziła się na sprzedawanie go bez recepty to i w Polsce musi być dostępny bez recepty. Na takie dictum „cywilizacji śmierci” ruszyli się przedstawiciele „cywilizacji życia” – tłuści kościelni hierarchowie, którzy nie mogą oficjalnie ciupciać, więc pigułka im niepotrzebna; prawicowe oszołomy, korzystające z okazji, żeby zabłysnąć w mediach swoją ignorancją i o zgrozo – Naczelna Rada Aptekarska, która martwi się o zdrowie Polek. Zabawne, że aptekarze martwią się o tabletkę hormonalną, bo taka szkodliwa dla zdrowia, a nie przeszkadza im, że na stacjach benzynowych i w supermarketach sprzedaje się bez żadnej kontroli, jak cukierki – paracetamol, ibuprofen i inne leki, jeszcze bardziej szkodliwe dla ludzkiego zdrowia niż te hormony.

Informacja publiczna Europejskiej Agencji Leków o produkcie ellaOne

Drugą szokującą informację o kroczu wygenerował sam papież, który chlapnął, że bycie dobrym katolikiem nie oznacza, że trzeba narobić dziesiątkę bachorów, których nie ma potem za co wyżywić i pozwala się, żeby tułały się po ulicach krajów rozwijających się. Trudno się z tym nie zgodzić, chociaż zabawne jest, że papież nie zachęca do bezsensownej prokreacji, a jednocześnie potępia stosowanie prezerwatyw. Pobożny katolik stanął przed istną kwadraturą koła – jak ciupciać bez kondoma, żeby nie zrobić dziecka? Pozostaje chyba rękodzieło, fellatio albo seks analny – same grzechy. Co robić? Jak żyć, panie papieżu? Na szczęście mamy w kraju swojskich muftich – Terlikowskich, Ziemkiewiczów et consortes, którzy przedstawili odpowiednie komentarze do słów Największego Pasterza. Terlikowski powiedział, że mu przykro, bo sam narobił dzieci jak królik, a teraz papież się z niego śmieje. Ziemkiewicz powiedział, że papież to idiota, a duchowieństwo milcząco to zaaprobowało. I wszyscy odetchnęli z ulgą – polski katolicyzm znalazł furtkę w dogmacie o nieomylności papieża.